wtorek, 27 sierpnia 2013

5.Co jak co ale Spalska kawa to samo dobro.

Kolejny dzień w Spalskim lesie zapowiadał się ciekawie, i to wcale nie dlatego że Kurek widział mnie w koronkowej bieliźnie tylko że to przedostatni dzień przed wyjazdem na pierwszy mecz Ligi Światowej. W Warszawie zmierzymy się z samą Brazylią więc ciekawość zżera mnie od środka, nie mogę się doczekać kiedy porozmawiam z zawodnikami z Canarinhos. Tak ubrana wyszłam z pokoju, kilka minut po 8 na śniadanie, zjechałam windą i ruszyłam w stronę stołówki. Wchodząc poczułam wzrok wszystkich zebranych siatkarzy na sobie, ich cwane uśmieszki nie wróżyły niczego dobrego, po chwili ktoś złapał mnie za biodra i lekko przyciągając do siebie wyszeptał do ucha " lepiej było ci bez tych ubrań " obróciłam głowę i ujrzałam uśmiechniętego Kurka. Zmrużyłam oczy nie wiedząc o co mu chodzi i dlaczego mnie dotyka, ale przypomniałam sobie sytuacje z dzisiejszego poranka i od razu zrozumiałam.  
-Bartek zrobisz coś dla mnie.
Wymruczałam seksownie a wszyscy zawodnicy wytężyli słuch i siedzieli cichutko aby usłyszeć co za raz powiem i aby mieć kogo obgadywać.
-Dla ciebie wszystko.
Odpowiedział nadal trzymając mnie za biodra, po mimo tego że niezmiernie  mi się to podobało nie mogłam sobie pozwolić na tego typu incydenty.
-Weź swoje wielkie łapska z moich bioder zrób trzy kroki w tył odwróć się i wyjdź, Dziękuje.
Nie czekając na jego reakcje ruszyłam do okienka z jedzeniem, wzięłam sobie mocną kawę i jakąś lekką sałatkę. Usiadłam blisko jednego z okien sama z gazetą i delektowała się wspaniałym smakiem porannej kawy.

........
Kiedy zobaczyłem jak on ją obejmuje zawrzało we mnie, miałem ochotę podejść do niego i rozwalić mu tą uśmiechniętą gębę , doszły do mnie plotki że oni oś ze sobą kręcą że podobno Kurek widział Adę w bieliźnie i ze coś pomiędzy nimi zaszło , ale kiedy zobaczyłem jak ona go olewa wybuchnąłem śmiechem razem z resztą chłopaków. Zgaszony i zły Bartosz trzaskając drzwiami wyszedł ze stołówki za nim pobiegł roześmiany z zaistniałej sytuacji Kuba. Dziewczyna wyraźnie zdezorientowana i lekko zła wzięła swoje jedzenie i zasiadła jak najdalej od nas. Widziałem jak uśmiecha się sama do siebie kiedy spróbowała pierwszy łyk kawy,co jak co ale Spalska kawa to samo dobro.
.......

Wiedziałam że mi się przygląda, kiedy jeszcze byliśmy razem często to robił zupełnie bez powodu. Po prostu siadał na przeciwko mnie i obserwował a kiedy pytałam czy coś nie tak po prostu uśmiechał się tak szczerze i uroczo że wszystko inne traciło sens. Dokończyłam sałatkę odniosłam talerz i z kubkiem kawy ruszyłam do pokoju AA aby ustalić wszystko związane z wyjazdem. W środę wieczorem wyjeżdżamy do Warszawy, hotel jest już zarezerwowany lista posiłków przesłana do kuchni. W czwartek rano trening na siłowni a wieczorek oswojenie z halą. Ale wróćmy jeszcze do Spalskich Dziczy, dzisiaj idziemy na basen tak zarządził trener i nie ma dyskusji. Próbowałam sie jakoś wykręcić ale gadaj jak do ściany wszystko się odbija. Tak więc skruszona wróciłam do pokoju i padłam twarzą w dół na łóżko.Nie zdając sobie z tego sprawy zasnęłam  jak zabita.

Wszędzie go widzę kiedy  idę tą samą drogą  co jeszcze kilka dni temu przemierzaliśmy razem śmiejąc się i wygłupiając, idąc do sklepu  przypominam sobie jak woził mnie w wózku na zakupy i jak robiliśmy tam wyścigi, kiedy idę do kościoła pamiętam dokładnie jego obietnice że kiedyś staniemy na tym ołtarzu razem on w smokingu ja w białej sukni, idąc tym nieszczęsnym parkiem przypominam sobie jak się poznaliśmy i jak spędziliśmy w nim naszą pierwszą randkę. Każde drzewo, każda część miasta przypomina mi o nim, tak bardzo chciałabym do niego wrócić, tak bardzo chciałabym aby czekał na mnie w domu kiedy wracam z pracy, tak bardzo chciałabym żeby był ze mną do końca życia i o jeden dzień dłużej tak bardzo bym chciała, ale no właśnie jest ale to jedno jakże durne słowo które przekreśla wszystkie moje plany, marzenia oczekiwania. Wiecie co szczerze powiedziawszy wolałabym się na niego wściec pokłócić o coś mało ważnego i z nim zerwać a nie tak po prostu bez wyjaśnienia odejść. Nie chce mu przeszkadzać a wiem ze jeżeli zacznę coś wyjaśniać to on tego nie zrozumie i zacznie mnie przekonywać abyśmy jednak spróbowali zapewne przekreśli całą swoją karierę aby móc być ze mną, wiem że mnie kocha czuje to ja też go kocham całą sobą ale po prostu po prostu nie mogę. 

.........

3 komentarze:

  1. Naiwność jedna z potencjalnych chorób cywilizacyjnych. Ludzie robią wszystko by być w centrum uwagi, by być docenianym, często narażając się na szyderstwa, podobnie zrobiła Łucja, którą życie wystawia na kolejną próbę. Tym razem na swojej drodze spotkała Jego - młodego, obiecującego przyjmującego Skry. Co z tego wyniknie? Zapraszam serdecznie na PROLOG nowej historii.

    heroicznanaiwnosc.blogspot.com

    Pozdrawiam Annie

    (Przepraszam za SPAM)

    OdpowiedzUsuń
  2. EJ co to ma być!!!!!!!!!!! Gdzie kolejny rozdział ??????? Co to za przerwa w pisaniu ???? NIE ZGADZAM SIĘ !!!! Ja chcę, że żeby moja Julka wróciła z pisaniem :c O ! bo jak nie to będę płakać a jak płacze to jestem brzydka :/ wróć ja i bez płakania taka jestem ale to szczegół JA CHCE TU WIDZIEĆ 6 ROZDZIAŁ !!!! I TO MIGIEM BO JAK NIE TO CIĘ ZNAJDĘ I NAKOPIE A WTEDY WENA SAMA PRZYJDZIE !!!
    Zapraszam do mnie http://estella-gwiazda.blogspot.com/
    No to by było na tyle
    Buziaki Mania :********************

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę cię dodaj coś nowego :c a w wolnym czasie zapraszam do mnie http://estella-gwiazda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń